Benjamin Cook w dobrym stylu wraca do ścigania po kontuzji nadgarstka, której skutki nadal odczuwa. Australijczyk poprowadził FOGO UNIĘ do triumfu nad TEXOM STALĄ Rzeszów i choć stał się gwiazdą METALKAS 2. Ekstraligi, to nie żałuje pozostanie w Lesznie.
- Cook przegapił kilka tygodni z powodu kwietniowego złamania nadgarstka.
- Po powrocie spisuje się znakomicie, ale nadal przechodzi rehabilitację.
- W meczu z TEXOM STALĄ Rzeszów zdobył 13 punktów.
- Obserwuj nasze oficjalne profile w mediach społecznościowych
Cook imponował szybkością od początku zawodów i w trzech pierwszych seriach startów nie znalazł pogromcy. W kolejnych biegach uległ jedynie Davidowi Bellego oraz Pawłowi Przedpełskiemu. – To był po prostu udany mecz, zarówno dla mnie indywidualnie, jak i dla drużyny – mówił po meczu w rozmowie z dziennikarzami.
To był kolejny udany występ Cooka przed własną publicznością. W oficjalnym powrocie po kontuzji Australijczyk wywalczył 12 punktów w meczu z H.SKRZYDLEWSKA ORŁEM Łódź.
– Takie występy to mój cel i niełatwo go realizować. W tym spotkaniu było dobrze, nie mogę narzekać. Trudny jest ten sezon też przez uraz, ale fajnie dobrze punktować po kontuzji – zaznaczył.
Żużlowiec FOGO UNII Leszno wrócił na tor, ale złamany w kwietniu nadgarstek wciąż daje o sobie znać. Pełnej sprawności w dłoni Cook nie odzyska do zakończenia sezonu. – Po każdym meczu obkładam rękę lodem. Jest, jak jest. Zapowiada się na trudną resztę sezonu. Oczywiście jest poprawa, ale to był trudny uraz i potrzeba dużo czasu na powrót. Jak na razie, idzie okej – wyjaśnił Benjamin Cook.
Znakomite występy w ubiegłym sezonie w PGE Ekstralidze, a także teraz na zapleczu nasuwają pytanie, czy Australijczyk nie mógł postarać się o kontrakt w elicie. On sam jednak przyznaje, że chce wrócić na najwyższy poziom razem z zespołem, który dał mu szansę występów w Polsce. – Świetnie się tutaj czuje, w Lesznie dali mi szansę jazdy w Polsce. Pozostanie nie było trudną decyzją i mam nadzieję, że wrócimy razem do PGE Ekstraligi – podkreślił.
Joachim Piwek