MOONFIN MALESA Ostrów ma powody do radości. Zawodnicy prowadzeni przez Kamila Brzozowskiego w końcu odnieśli znaczne zwycięstwo w domowym spotkaniu. Zespół wykonał ważny krok w odniesieniu sukcesu we fazie play-down Ważnym ogniwem zespołu okazał się doświadczony polski senior – Grzegorz Walasek.
- Niespełna 49-letni zawodnik pojechał jedne z najlepszych zawodów na swoim domowym torze w sezonie 2025 – zdobył 9 punktów i 2 bonusy.
- Przeprowadziłem pewne zmiany i okazały się one trafione – podsumował krótko po meczu zawodnik.
- Obserwuj nasze oficjalne profile w mediach społecznościowych
Dyspozycja, powrót skutecznej jazdy, a co najważniejsze okazały dorobek punktowy Grzegorza Walaska pozwolił na odniesienie efektownego zwycięstwa w pierwszym spotkaniu o miejsca 5-6. Zagwarantowało to okazałą zaliczkę przed rewanżem.
Zaskakujące jest to, że dzień przed spotkaniem zawodnik podczas treningu zaliczył upadek. Na tyle poważny, że jego występ w spotkaniu ligowym stał pod znakiem zapytania. Szczęściem dla całego zespołu okazało się, że obyło się bez złamań. – Czuje się tak, jak po upadku. Jestem obolały, trochę szumi głowa, jest to świeża sytuacja, a noga jest skręcona, więc może jeszcze boleć. Całe szczęście wszystko się dobrze skończyło, a rezultat spotkania jest dla nas korzystny – opowiedział krótko po zakończonym spotkaniu zawodnik.
Sezon 2025 dla Grzegorza Walaska nie należy do najbardziej udanych. Przed sezonem podpisał kontrakt w Krajowej Lidze Żużlowej z zespołem OK KOLEJARZ Opole. Finalnie nie wystartował w żadnym spotkaniu, ponieważ jego umowę przemianowano na kontrakt warszawski. Do zespołu MOONFIN MALESA Ostrów, powrócił w maju, przed domowym spotkaniem rundy zasadniczej z H. SKRZYDLEWSKA ORŁEM Łódź. Zanotował wtedy najlepszy mecz domowy w sezonie. W późniejszych spotkaniach dało się zauważyć, że nie potrafi on znaleźć optymalnej prędkości na swoim domowym torze. – Mecze domowe w tym sezonie były dla mnie trudne, byłem zagubiony. Całe szczęście dwa treningi dzień przed spotkaniem oraz dobra jazda w meczu z AUTONA UNIĄ też mi dużo dała. Może też wielu punktów tam nie zrobiłem, ale wyciągnąłem wnioski. Dzięki czemu popełniłem takich błędów w tym spotkaniu. Małymi krokami doszliśmy do najlepszego rozwiązania, i to tyle – ocenił swoją dyspozycję Grzegorz Walasek.
Końcówka sezonu to dla zawodników czas na podsumowania tego, co udało się osiągnąć. Zaczynają się kształtować plany i wizje zawodników co do przyszłości oraz wizji, gdzie dana osoba widzi się w kolejnym sezonie. Doświadczony senior podchodzi ze spokojem do tego tematu i przygotowuje się do rewanżowego spotkania w Łodzi, w którym MOONFIN MALESA Ostrów z pewnym sukcesem może zakończyć sezon w METALKAS 2. Ekstralidze. – Ja myślę, że stabilizacja pewnej rzeczy pomogła mi w tak dobrym występie. Aktualnie już skupiam się na najbliższym meczu w Łodzi – zakończył Grzegorz Walasek.
Rewanżowy mecz H. SKRZYDLEWSKA ORZEŁ Łódź – MOONFIN MALESA Ostrów już 31 sierpnia o godz. 13:00. Transmisja na antenie CANAL+ Sport5 i serwisie streamingowym CANAL+.
Łukasz Kolski