Kiedy ABRAMCZYK Polonia wróci do elity? (analiza)

Fot. Jarosław Pabijan

Z pewnością zdecydowanej większości sympatyków bydgoskiego klubu marzy się, by ich drużyna powróciła do elity i nawiązała do swoich największych sukcesów. Ostatnie dziesięć sezonów to dla polonistów czas odbudowywania klubu na niższych szczeblach rozgrywkowych. My przeanalizowaliśmy, jak wyglądała przeszłość klubu.

Cudowne lata dziewięćdziesiąte są dla mnie niesamowitym wspomnieniem z życia – mówi dla ekstraliga.pl Tomasz Gollob. Ale o tym później.

Drużyna ABRAMCZYK POLONII Bydgoszcz do sezonu 2024 przystępuje jako jeden z faworytów Speedway 2. Ekstraligi. W zespole doszło do kilku roszad, bowiem ze składu odeszli między innymi Kenneth Bjerre, David Bellego czy główna postać – Wiktor Przyjemski.

Niezmiennym celem klubu jest awans do PGE Ekstraligi, czego dowodem są transfery takich zawodników jak Krzysztof Buczkowski czy Kai Huckenbeck, który w nadchodzącym sezonie będzie stałym uczestnikiem Speedway Grand Prix. Dodatkowo do drużyny dołączył Tim Sorensen oraz wypożyczony z TAURON WŁÓKNIARZA Częstochowa, zawodnik formacji młodzieżowej Franciszek Karczewski.

Pierwsze medale klubu

Premierowy medal klubu przypada jeszcze na czasy bydgoskiej „Gwardii” i 1951 roku. W inauguracyjnym sezonie w 1. lidze, Gwardziści wywalczyli srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Polski. Wyczyn ten powtórzyli w sezonie 1953, a w roku 1955 po raz pierwszy zdobyli historyczne złote medale DMP. Sezony 1956-57 to kolejne medale bydgoskiego klubu, tym razem brązowe. Liderem zespołu był pozyskany wówczas z drużyny Spójnia Wrocław (wcześniej CWKS Wrocław), Mieczysław Połukard. Lata 1960-61 to następne, brązowe medale do kolekcji klubu, podobnie jak w roku 1964, w którym jeździli tacy zawodnicy jak wspomniany wcześniej Mieczysław Połukard, Rajmund i Norbert Świtała czy Henryk Gluecklich i Andrzej Koselski. Kolejne sezony nie obfitowały, jednak w spektakularne sukcesy Milicyjnego Klubu Sportowego „Polonia”, bowiem drużyna przez kilka sezonów plasowała się mniej więcej w środku ligowej tabeli, a w sezonie 1968 musiała nawet jeździć w barażach o utrzymanie w 1. lidze.

Wybitni żużlowcy bydgoskiego klubu

Mieczysław Połukard swoją przygodę ze sportem żużlowym rozpoczął we Wrocławiu gdzie, w roku 1950 startował w Związkowcu, a w tym samym sezonie reprezentował też barwy CWKS-u Warszawa, Spójni w 1951 i 1954 oraz CWKS-u Wrocław w roku 1952 i 1953. W roku 1955 roku przeniósł się do Polonii Bydgoszcz, dla której zdobywał punkty przez 14. sezonów. Połukard był pierwszym polskim zawodnikiem, który awansował do finału Indywidualnych Mistrzostw Świata. Był to rok 1959, gdzie w jednodniowym finale w Londynie z pięcioma punktami zajął dwunastą pozycję. Mimo brak spektakularnego wyniku został zapamiętany jako zawodnik, który przetarł szlak polskim żużlowcom na arenie światowej. Pochodzący z Radzymina żużlowiec, po raz kolejny pojawił się w finale światowego czempionatu rok później, w sezonie 1960. Pełnił tam jednak wyłącznie rolę rezerwowego. W latach 1960, 1961 oraz 1962 z sukcesami bronił narodowych barw w Drużynowych Mistrzostwach Świata. Sezon 1961 przyniósł mu złoty medal, natomiast rok później brązowy. Jego karierę przerwała kontuzja, której nabawił się w sezonie 1969 w Bydgoszczy. Błąd lekarzy kosztował go amputację nogi. Po zakończeniu kariery został trenerem i wychował między innymi takich zawodników jak Ryszard Dołomisiewicz czy Jacek Woźniak. Jego żywot zakończyła tragiczna sytuacja torowa w roku 1985, gdzie podczas treningu jeden z młodzieżowców nie opanował motocykla i staranował ikonę bydgoskiego klubu. Rok później ku jego pamięci nazwano turniej tradycyjnie otwierający sezon żużlowy w Polsce, Kryterium Asów.

Czas na przedstawienie kolejnego żużlowca, który mocno zapisał się w polonijnej historii.Mieczysław Połukard ⚪️🔴Do…

Posted by Abramczyk Polonia Bydgoszcz on Saturday, February 22, 2020

Na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku idolem miejscowych fanów był pozyskany w 1963 roku z Górnika Rybnik, Henryk Gluecklich. Filigranowy zawodnik, który zaskarbił sobie sympatię bydgoskich fanów w 1971 roku zasłynął z niezwykłej determinacji w zdobyciu mistrzowskiego dla bydgoskiej Polonii tytułu. Ostatnia runda zmagań na najwyższym ligowym szczeblu zwiastowała ogromne emocje bowiem miejscowa Polonia, by wywalczyć tytuł Drużynowego Mistrza Polski musiała pokonać na własnym torze Kolejarza Opole. Figla spłatała jednak pogoda fundując ogromną ulewę, która przeszła nad bydgoskim stadionem na około dwie godziny przed rozpoczęciem spotkania. Sędzia zawodów wyraził zgodę na opóźnienie zawodów, a szereg ludzi zaangażowanych w bydgoski żużel, wliczając w to miejscowych zawodników, próbowało doprowadzić nawierzchnię toru do stanu używalności. Na przeciw problemom stanął wtedy Henryk Gluecklich, który do wysuszenia toru użył stadionową cysternę z olejem. Gdy okazało się, że jedna cysterna może nie wystarczyć, zadzwonił do pobliskiego lotniska, by zorganizować kolejne dwie. Pomysł się udał, a w mgnieniu oka na stadionie pojawiły się dwie cysterny z samolotowym paliwem. Stadion stanął w płomieniach, a zawody mimo zniszczenia kilku elementów infrastruktury doszły do skutku. W nich Polonia Bydgoszcz zwyciężyła 45:33 i mogła po raz drugi cieszyć się ze świętowania mistrzowskiego tytułu. Dla swojego klubu legendarny Gluecklich wspólnie z Stanisławem Kasą, zdobył także w 1974 roku złotych medal Mistrzostw Polski Par Klubowych oraz srebrny w 1979 roku w Gnieźnie, wespół z Markiem Ziarnikiem. W barwach Polonii zdobył także brązowy medal Indywidualnych Mistrzostw Polski, a także kilkukrotnie błysnął na arenie międzynarodowej, gdzie wspólnie z reprezentacją Polski wywalczył złoty medal Drużynowych Mistrzostw Świata w roku 1969 oraz cztery brązowe (1968, 1970, 1971 oraz 1972). Trzykrotnie startował też w Indywidualnych Mistrzostwach Świata, a jego największym osiągnięciem była 5. lokata wywalczona na torze we Wrocławiu w sezonie 1970.

Henryk "Heniu" Glucklich (1945-2014)Ikona bydgoskiego żużla. Mały wojownik .Człowiek, który podpalił tor Polonii w…

Posted by Bydgoszcz- Okruchy Przeszłości on Friday, February 5, 2021

Ryszard Dołomisiewicz, który przez całą swoją zawodniczą karierę związany był z Polonią Bydgoszcz swoją karierę zawodniczą rozpoczął w roku 1982. Cztery lata później w wieku zaledwie 20. lat awansował do jednodniowego finału Indywidualnych Mistrzostw Świata, który rozgrywany był w Chorzowie. Nie odegrał tam znaczącej roli, jednak w tym samym sezonie wywalczył złoty medal Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski. Mimo, że jego kariera nie trwała długo to zdołał zapisać kilka sukcesów w kartach bydgoskiego żużla między innymi w sezonach 1990-91, gdzie dwukrotnie razem z Tomaszem Gollobem i Jackiem Woźniakiem zdobył złoty medal Mistrzostw Polski Par Klubowych. W latach 1985-87 zdobywał też srebrne medale Młodzieżowych Mistrzostw Polski Par Klubowych, a w latach 1986-87 wywalczył także srebrne medale Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostwach Polski. W Drużynowych Mistrzostwach Polski wespół z Polonią Bydgoszcz świętował dwa brązowe medale (1988 i 1990), dwa srebrne (1986,87). Na najwyższym szczeblu ligowym w Polsce, w swojej najwyższej formie osiągał bardzo wysokie średnie biegopunktowe. Wyróżnić można tutaj przede wszystkim rok 1987, gdzie osiągnął średnią 2,6 pkt na bieg. Jego karierę zawodniczą przerwały liczne kontuzje. Pierwszą poważnym wypadkiem Dołomisiewicza był rok 1990 i półfinał Mistrzostw Świata Par w austriackim Wiener-Neustadt, podczas którego uczestniczył w makabrycznym wypadku z Piotrem Świstem. Rok później, w sezonie 1991 zaliczył feralny wypadek z Tomaszem Gollobem, w którym doznał uszkodzenia kręgosłupa. Zaledwie miesięczny rozbrat z torem i kolejny karambol w spotkaniu wyjazdowym z ROW-em Rybnik finalnie, zakończył czynny udział zawodniczy 25-letniego wówczas wychowanka Polonii Bydgoszcz. W 1993 roku odbył się jego turniej pożegnalny, a w sezonie 2022 został menedżerem pilskiej Polonii, która wracała na ligowego ścigania w Polsce po dwuletnim rozbracie z czynnym udziałem w polskiej lidze.

Fot. Andrzej Bienkowski

Andreas Jonsson to szwedzki żużlowiec, który trafił do Polonii Bydgoszcz w roku 2004, po tym jak klub opuściła jego ikona w osobie Tomasza Golloba. 23-letni wówczas zawodnik uchronił swoją drużynę przed spadkiem z elity i wykręcając fenomenalną średnią biegową 2,734, z miejsca stał się ulubieńcem lokalnej publiczności. Jak się później okazało Jonsson będąc zawodnikiem bydgoskiego zespołu nigdy nie zszedł poniżej średniej 2 punktów na bieg, pozostając w klubie do 2010 roku. Szwed, który sensacyjnie stał się liderem Polonistów swoją postawą na torze i poza nim błyskawicznie zaskarbił sobie sympatię kibiców, nawet tych, którzy mieli obawy co do zastąpienia ich absolutnego lidera Tomasza Golloba. W sezonie 2005 świętował ze swoją drużyną srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Polski, natomiast rok później brązowy. Jak się okazało Szwed osiedlił się na stałe w Bydgoszczy, a po spadku swojego zespołu do niższej ligi odszedł do klubu z Zielonej Góry. Jonsson odnosił wiele sukcesów zarówno na szwedzkim podwórku, jak i na arenie międzynarodowej, a jego największym sukcesem okazał się złoty medal Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów w 2000 roku oraz srebrny medal Indywidualnych Mistrzostw Świata w 2011 roku. Wspólnie z reprezentacją Szwecji zdobył także trzy złote, trzy srebrne oraz sześć brązowych medali Drużynowych Mistrzostw Świata. Przez wielu postrzegany jako żużlowiec mogący zbliżyć się do wielkich sukcesów swojego rodaka, Tony’ego Rickardssona, sam okrzyknął swoim następcą młodziutkiego wówczas Rosjanina, Emila Sajfutdinowa, który w sezonie 2008 pomógł wrócić bydgoskiej Polonii do elity, z czasem stając się topowym żużlowcem świata. Dla Jonssona ostatnim sezonem okazał się, tak naprawdę rok 2018, w którym z zespołem Speed Car Motor Lublin awansował do żużlowej Ekstraligi. Rok później mimo podpisanego kontraktu z zespołem ze wschodu Polski zakończył swoją żużlową karierę.

Era braci Gollobów. Złoty przełom XX i XXI wieku

W roku 1988 w bydgoskim klubie pojawił się duet braci Gollobów. Starszy Jacek oraz młodszy Tomasz, który rok później na czas służby wojskowej przeniósł się do Wybrzeża Gdańsk. Obaj mieli za sobą doświadczenia ze sportów motorowych, wcześniej startowali bowiem w zawodach motocrossowych i wyścigach motocyklowych. Młodszy, bardziej rozpoznawalny z klanu braci Gollobów, Tomasz był niezwykle pracowitym żużlowcem, który na swojej drodze do sukcesów napotykał wiele przeszkód, ale wszystkie pokonywał. Tytuł Indywidualnego Mistrza Świata zdobył w 2010 roku, ale poza tym ma na swoim koncie sześć tytułów Drużynowego Mistrza Świata, jedenaście złotych medali Mistrzostw Polski Par Klubowych, osiem złotych, pięć srebrnych i trzy brązowe medale Indywidualnych Mistrzostw Polski. Wydaje się, że wystarczającym argumentem na skalę potencjału późniejszego mistrza jest fakt, gdy dodamy, że dwa pierwsze brązowe medale zdobyte zostały w jego drugim oraz trzecim roku startów na żużlu! W barwach „Gryfów” z Bydgoszczy wywalczył pięć złotych, jeden srebrny oraz pięć brązowych medali Drużynowych Mistrzostw Polski. Jacek Gollob natomiast, w swoim dorobku ma między innymi tytuł Indywidualnego Mistrza Polski w sezonie 1998 oraz 2000, pięciokrotnie zdobyty złoty medal Mistrzostw Polski Par Klubowych czy srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Świata. Jego początki kariery mocno utrudniła kontuzja. Z Polonią Bydgoszcz zdobywał czterokrotnie Drużynowe Mistrzostwo Polski, raz tytuł wicemistrzowski oraz dwukrotnie stawał na najniższym stopniu podium. Mimo, że osiągnięcia starszego z klanu Gollobów nie są tak bardzo imponujące jak jego brata to obaj zapisali się w historii jako niemal doskonale współpracujący ze sobą na torze duet. Wykonali niezliczoną ilość spektakularnych akcji na torze, stając się ulubieńcami miejscowych fanów. Skala popularności braci Gollobów na przełomie XX i XXI wieku była czymś niepodważalnym, nie tylko w Bydgoszczy, lecz na terenie całej Polski. Mimo, że często byli na językach krytyków bądź sympatyków drużyn przeciwnych, nie można odebrać im ogromnego wkładu w dyscyplinę oraz sukcesy Polonii Bydgoszcz. Na początku 2004 roku media obiegły sensacyjna wiadomość, która dotyczyła odejścia braci Gollobów z bydgoskiego zespołu. Mało kto wyobrażał sobie wtedy zespół bez dwóch ikon klubu biało-czerwonych. Transfer obu żużlowców do beniaminka, Unii Tarnów stał się faktem. Mistrz Świata z 2010 roku już nigdy więcej nie bronił barw swojego macierzystego zespołu, natomiast starszy z braci, Jacek wrócił na „stare śmieci” w roku 2008. W sezonie 2016 był natomiast jeżdżącym trenerem „Gryfów”. Obaj należą do ścisłej czołówki legend Polonii Bydgoszcz.

To są fakty, z faktami się nie dyskutuje i nie wypada mi dziś czegokolwiek dodawać czy ujmować z tamtych pięknych czasów – mówi Tomasz Gollob dla ekstraliga.pl.

Cudowne lata dziewięćdziesiąte są dla mnie niesamowitym wspomnieniem z życia. Nikt mi tych wspomnień nie zabierze, zawsze mogę do tego wracać, gdy jako nastolatek zaczynałem swoją przygodę ze sportem, najpierw jako piłkarz, a potem jako żużlowiec w ukochanej Polonii Bydgoszcz. Życzę każdemu zawodnikowi, żeby miał zapał do pracy, rodziców zdolnych do pokonywania przeciwności losu i pomocy, a także przyjaciół, którzy będą dla niego czymś więcej niż wsparciem. To bardzo miłe, że kibice z Bydgoszczy i całej Polski ciągle pamiętają o naszych wspólnych wyścigach z Jackiem, bo rzeczywiście – taka para braci na żużlowym torze w jednym miejscu i czasie może się jeszcze długo nie pojawić – podsumował Tomasz Gollob.

Bo to się tak zaczęło…

Polonia Bydgoszcz jest klubem powstałym w 1920 roku, kiedy założono Klub Sportowy „Polonia”, jednak sekcja żużlowa powstała dopiero w roku 1939. Wcześniej jednak, w latach dwudziestych ubiegłego wieku w Bydgoszczy funkcjonowały dwa kluby motocyklowo-żużlowe. Pierwszym z nich był Klub Motocyklistów Bydgoszcz, natomiast drugim Klub Motocyklistów Związku Strzeleckiego. Inauguracyjne zawody żużlowe w Bydgoszczy miały miejsce w roku 1930. Po II wojnie światowej nie doszło, jednak do reaktywacji klubów, co było pokłosiem różnic w poglądach politycznych władz obu klubów. W ramach kontynuacji funkcjonowania byłego Klubu Motocyklistów Bydgoszcz, założono Bydgoski Klub Sportowy „Polonia”, który powstał 22 maja 1946 roku. W 1949 roku cały majątek klubu wraz z częścią zawodników przekazano Zrzeszeniu Sportowemu „Gwardia”. Związane było to z dekretem wydanym przez władze państwowe na przełomie 1948 i 1949 roku, na mocy którego kluby sportowe miały przystąpić do zrzeszeń. Poza bydgoszczanami chęć do reprezentowania milicji wyrazili rzeszowianie i poznaniacy. O tym, który klub przystąpi do rozgrywek w lidze zrzeszeniowej przesądził trójmecz rozegrany 23 kwietnia 1951 roku w Rzeszowie, w którym o reprezentowanie milicji walczyły drużyny z Rzeszowa, Poznania i Bydgoszczy. Górą okazali się gwardziści, którzy w sezonie 1951 przystąpili do zmagań na najwyższym szczeblu ligowym w Polsce. W roku 1957 klub przemianowano na Milicyjny Klub Sportowy „Polonia”, który funkcjonował, aż do roku 1990 i równoznaczne było to z oficjalną rezygnacją z nazwy „Gwardia” na rzecz „Polonii”, której nazwa funkcjonowała tak naprawdę już od 1957 roku.