Klindt mierzy wysoko. „Moje osobiste cele są jasne”

Fot. Łukasz Trzeszczkowski

Przed duńskim żużlowcem drugi rok występów w ENERGA WYBRZEŻU Gdańsk. – Celem jest na pewno dostać się do finału Speedway 2. Ekstraligi – zaznaczył Klindt w rozmowie dla ekstraliga.pl, który opowiedział również o swoich przygotowaniach do nowego sezonu oraz do Świąt.

Nicolai Klindt dołączył do gdańskiego klubu przed zmaganiami w sezonie 2023. Zawodnik przeszedł z klubu z Ostrowa, dla którego występował przez 4 lata i będąc wypożyczonym w 2022 roku do ROW-u Rybnik. W listopadowym oknie transferowym ENERGA WYBRZEŻE przeszło duże zmiany – nie tylko powstała spółka, ale do zespołu przeszli m.in. Niels Kristian Iversen, Krzysztof Kasprzak czy Mateusz Tonder. – Czuję się bardzo dobrze z drużyną. Wierzę, że zbudowano zespół z dużym potencjałem i zawodnikami, którzy będą w stanie nie tylko współpracować, ale także czerpać z siebie to, co najlepsze. Jestem więc bardzo podekscytowany perspektywą 2024 roku – powiedział Duńczyk w rozmowie dla ekstraliga.pl.

W minionym sezonie gdański zespół odpadł w ćwierćfinale z ENEA FALUBAZEM, który potem awansował do PGE Ekstraligi. Z kolei sam Klindt wykręcił ósmą średnią biegopunktową w całej lidze (2.110). Jakie tym razem stawia sobie oraz drużynie cele nasz rozmówca? – Na pewno dostać się do finału Speedway 2. Ekstraligi. W ciągu ostatnich kilku lat klub dochodził tylko do ćwierćfinału lub półfinału, więc najwyższy czas, abyśmy dotarli do finału i walczyli o awans. Moje osobiste cele są jasne: być najlepszym zawodnikiem rozgrywek i liderem zespołu – wyjaśnił.

Żużlowiec ENERGA WYBRZEŻA miał już okazję ścigać się w PGE Ekstralidze, jednak nie notował wyników, które pozwalałyby mu się w niej utrzymać. W sezonie 2022 ostatni raz był w najlepszej żużlowej lidze świata (razem z ARGED MALESA Ostrów Wlkp.), jednak pojechał w jednym meczu, a potem został wypożyczony do rybnickiego klubu. Czy Duńczyk nadal wierzy w to, że powróci na najwyższy szczebel rozgrywek? – To prawda. To dla mnie kolejny rok w Speedway 2. Ekstralidze, ale nadal wierzę, że będę w stanie zabezpieczyć sobie kontrakt w PGE Ekstralidze. Czuję, że mam dużo więcej do zaoferowania, niż pokazałem w tym roku i mam wielką wiarę w swoje plany na sezon 2024 – zaznaczył Nicolai Klindt.

Już za kilka dni świąteczny czas w pełni się rozpocznie, a dla zawodników jest to również okres spędzania momentów z najbliższymi. – Lubię Święta, ale nie jest to coś, czym jestem bardzo podekscytowany. Jednak nie mogę się doczekać, aby spędzić go z moimi córkami. Zobaczyć ich szczęście i uśmiechy na twarzach, a następnie wrócić do pracy na przyszły sezon z moimi rutynowymi ćwiczeniami i treningiem fizycznym – zakończył zawodnik.