Damian Ratajczak: To będzie najmocniejsza stawka, z jaką się w życiu mierzyłem

  • News
  • PGEE
26.02. 08:59
Damian Ratajczak: To będzie najmocniejsza stawka, z jaką się w życiu mierzyłem

Sezon 2025 był dla Damiana Ratajczaka najlepszym w jego dotychczasowej karierze. Po zmianie klubu i przejściu do STELMET FALUBAZU Zielona Góra został 24. najskuteczniejszym zawodnikiem całej PGE Ekstraligi i drugim jej najlepszym juniorem. Dobra dyspozycja przełożyła się na nominację do turnieju IMME im. Zenona Plecha, z czego Ratajczak nie ukrywa radości. Co oznacza dla niego jazda wśród światowej czołówki?

Marcin Rusewicz (ekstraliga.pl): Przede wszystkim chciałem zapytać przygotowania do zbliżającego się już wielkimi krokami sezonu. Na jakim etapie jesteś jeśli chodzi twoje zdrowie i formę przed samym wyjazdem na tor?

Damian Ratajczak (STELMET FALUBAZ Zielona Góra):Faza przygotowań do sezonu jest u mnie na końcowym etapie, a po moich urazach praktycznie nie ma śladu, więc już od dłuższego czasu mogę dawać z siebie sto procent i wykonywać każde, przygotowujące mnie do wyjazdu na tor ćwiczenie.

Niedawno ogłoszono listę startową IMME im. Zenona Plecha, na której znalazłeś się jako drugi najlepszy junior drugich biegów sezonu 2025. Jak traktujesz występ w takiej imprezie?

– Bardzo się cieszę, że dostałem nominację do tego turnieju i że tak regulamin się ułożył, że będę mógł w nim wystąpić, bo na pewno jest to fajna możliwość sprawdzenia się z najlepszymi zawodnikami na świecie, a znaleźć się w tym gronie to dla mnie duże wyróżnienie. Chcę w miarę luźno podejść do tych zawodów, bo nie muszę nikomu nic udowadniać. Udział w tym turnieju to nagroda dla najlepszych, dlatego przyznam, że dostanie się tam było jednym z moich celów.

Czy ta edycja IMME będzie dla Ciebie turniejem z najlepszą obsadą, w jakim kiedykolwiek brałeś udział?

– Tak, pomijając zawody ligowe myślę, że to będzie najmocniejsza stawka, z jaką się w życiu mierzyłem podczas jednego turnieju.

Czy według Ciebie jeżdżenie spod jednej taśmy z najlepszymi daje zawodnikowi coś więcej niż zwykłe starty?

– Na pewno będzie to dla nas dobry sprawdzian przed rozpoczęciem sezonu. Jak wiemy teraz będziemy jeździli na oponach dętkowych, więc będzie temu poświęcone wiele czasu na treningach, żeby jak najlepiej dopasować swoje motocykle do tego i do warunków panujących na torze czy do silników. IMME będzie zwieńczeniem tych wszystkich testów przed ligą i innymi ważnymi zawodami.

W ubiegłym sezonie najlepszym juniorem PGE Ekstraligi był Wiktor Przyjemski, a ty byłeś drugi. Teraz Wiktor zszedł ligę niżej, więc czy uważasz siebie za aktualnie najlepszego juniora PGE Ekstraligi?

– Ciężko mi to ocenić. W PGE Ekstralidze jest wielu dobrych zawodników, zwłaszcza że teraz wchodzi w życie przepis o zagranicznym juniorze. Na dobrą sprawę nikt z nas nie pokazał się jeszcze w tym roku na motocyklu żużlowym, więc trudno takie rzeczy stwierdzić. Będę się starał być tym najlepszym juniorem, ale jest dużo innych świetnych młodych zawodników, więc zobaczymy jak to będzie wyglądać już na torze. Ja będę dawał z siebie wszystko, żeby jak najlepiej się zaprezentować.

Fot. Marcin Karczewski

Tak jak wspomniałeś, od tego sezonu możliwość startów jako junior otrzymają także zagraniczni żużlowcy. Czy twoim to zdaniem dobra zmiana? Jak zapatrujesz się na rywalizację z nieco innymi zawodnikami niż dotychczas?

– Jeśli mam mówić za siebie, to ja staram się dążyć bycia jak najlepszym i dorównywać poziomem do seniorów, żeby z nimi ścigać się jak równy z równym i mniej więcej od dwóch lat taki jest mój cel. Zależy mi na tym, żeby być jednym z lepszych lub najlepszym juniorem w lidze, ale zawsze chciałem się równać do tych starszych żużlowców. Myślę jednak, że ten przepis urozmaici trochę biegi juniorskie, ale zobaczymy – „wyjdzie w praniu”.

Jakie są zatem twoje indywidualne cele na sezon 2026? Co byś chciał osiągnąć, z czego będziesz zadowolony i czy planujesz powrót do SGP2?

– Tak, zdecydowanie chciałbym ponownie się tam dostać i powalczyć o medale dla siebie i kraju. W lidze natomiast staram się co rok podnosić sobie poprzeczkę, więc moim celem byłoby na pewno uzyskanie lepszej średniej biegopunktowej niż w zeszłym sezonie, a czy mi i mojemu teamowi to się uda, to zobaczymy na koniec sezonu. To jest tylko sport i czasem dzieją się różne rzeczy, których się nie bierze pod uwagę. Oprócz samych wyników czy średniej, chciałbym być także lepszy pod względem innych aspektów, które wymagają poprawy, na przykład pod względem startów, co pomoże mi się stać jakościowo lepszym zawodnikiem.

Marcin Rusewicz

newsletter

Polityce prywatności.
© Ekstraliga Żużlowa sp z o.o.
  • FIM
  • PZM
Nasze media społecznościowe
Pobierz oficjalną aplikację
Język
PL