W XXXVII odsłonie Kryterium Asów im. Mieczysława Połukarda na podium stanęli kolejno Max Fricke, Emil Sajfutdinow i Artem Laguta. Na piątym miejscu z dorobkiem 9 punktów uplasował się Andzejs Lebedevs. Łotysz opowiedział o swoich odczuciach względem zawodów.
- W XXXVII Kryterium Asów im. Mieczysława Połukarda Andzejs Lebedevs uplasował się na 5. miejscu z dorobkiem 9 punktów.
- Po zimie zawsze są fajne wrażenia. Fajnie się pościgać, fajnie być częścią takich turniejów jak ten czy innych, w których uczestniczyłem – stwierdził Łotysz.
- Czuję się bardzo dobrze – sprzętowo i fizycznie. Myślę, że udało się przepracować bardzo dobrze tę zimę. Jak na razie jestem zadowolony z tego, co mamy – dodał żużlowiec.
- Obserwuj Ekstraligę w mediach społecznościowych
Aleksandra Rzepa (ekstraliga.pl): Jakie masz odczucia względem tych zawodów?
Andzejs Lebedevs (STELMET FALUBAZ Zielona Góra): Po zimie zawsze są fajne wrażenia. Fajnie się pościgać, fajnie być częścią takich turniejów jak ten czy innych, w których uczestniczyłem. Bardzo fajna stawka, dobrzy zawodnicy na starcie. Kolejny potężny sprawdzian za mną. Pracujemy dalej.

Jak oceniasz swój występ?
To zero wleciało i widać po wynikach, że każdemu wkradały się zera czy słabsze wyniki. Był tylko jeden stabilny zawodnik – Max Fricke – i nawet jemu się zdarzyło to, że przyniósł tę „zerówkę” na koniec. Tor nie wybaczał błędów czy tutaj w parkingu przy sprzęcie, czy na torze. Niestety nie uniknęliśmy tych błędów i wpadliśmy, więc co zrobić.
Ostatni sezon ligowy kończyłeś meczem barażowym z ABRAMCZYK POLONIĄ Bydgoszcz. Czy ten tor różni się względem zeszłego sezonu?
Przyjeżdżamy na każde zawody, staramy się dopasować do tego, co mamy. Nowy sezon, nowy rok, nowy rozdział, nowy sprzęt. Nie ma w ogóle co porównywać. Długa zima za nami. Już nie pamiętam, jaki tam był tor.
Zająłeś 5. miejsce. Czy odczuwasz niedosyt po tych zawodach?
Tak, to zero było niepotrzebne. Ścisk w tej klasyfikacji był ogromny, więc nawet ta „jedyneczka” dawałaby mi szansę na jazdę w biegu dodatkowym o miejsce na podium. Jest rozczarowanie, chciałoby się kolejny puchar zabrać do domu, ale no niestety.

Sezon ligowy zbliża się wielkimi krokami. Czujesz się już w pełni przygotowany czy jeszcze testujesz?
Testowanie to jest część naszej pracy. Może być nawet środek sezonu, a dalej coś testujemy, szukamy. Ale czuję się bardzo dobrze – sprzętowo i fizycznie. Myślę, że udało się przepracować bardzo dobrze tę zimę. Jak na razie jestem zadowolony z tego, co mamy. Wkradają się pojedyncze biegi, które muszę po prostu poprawić. To nie jest kwestia sprzętu. To jest kwestia ustawień, regulacji tego, żeby nadążać za zawodami. Iść równo z tym, jak zmienia się ten tor i odczytywać go prawidłowo. Nie odczytujemy do końca toru.
Jak czujesz się w nowej drużynie?
Dobrze, w porządku. Wydaje mi się, że jestem w drużynie zawsze dobrym kolegą. Mam nadzieję, że chłopaki ze STELMET FALUBAZU, którzy będą ze mną jeździli w tym roku też czują dobrze, że ja jestem w parkingu. Zawsze chcę być dobrym duchem zespołu i staram się być otwarty. Mam nadzieję, że chłopaki też są zadowoleni, że jestem w drużynie.













