Powrót Gali Lodowej do Częstochowy. „Szybko udało znaleźć się chętnych”

Jeżeli warunki pogodowe na to pozwolą, w marcu zawarczą żużlowe motocykle na Arenie zielona-energia.com. Nie oznacza to jednak, że kibice jazdy w lewo w Częstochowie nie będą wcześniej emocjonować się rywalizacją. 23 lutego (piątek) o godz. 19.00 na częstochowskim lodowisku przy ul. Boya-Żeleńskiego 4 odbędzie się bowiem Gala Lodowa. To powrót tego cyklu po siedmiu latach przerwy.

Jeszcze nie tak dawno nawet w najmniejszym stopniu nic nie wskazywało na przeprowadzenie żużlowych zawodów na lodzie. Tymczasem, 5 lutego TAURON WŁÓKNIARZ Częstochowa, za pośrednictwem mediów społecznościowych, ogłosił, że jeszcze w obecnym miesiącu dojdzie do tego turnieju. Co zatem skłoniło częstochowski klub do organizacji „lodowej” imprezy?

Chcieliśmy po prostu skrócić naszym kibicom czas oczekiwania na nowy sezon żużlowy. Zaczęliśmy zastanawiać się w klubie, co możemy zaoferować naszym fanom i w czasie dyskusji prezes Michał Świącik przypomniał, że kilka lat temu organizowaliśmy Galę Lodową i zawsze ta impreza cieszyła się dużym zainteresowaniem. Pamiętaliśmy jednak, ze w pewnym momencie formuła ścigania się na lodowych taflach wyczerpała się i dlatego też od kilku lat tego typu wydarzeń w naszym kraju nie organizowano. Zanim poinformowaliśmy o reaktywacji częstochowskiej Gali Lodowej, musieliśmy więc sprawdzić czy uda się skompletować chociaż kilka nazwisk, które zdecydują się na taką rywalizację. O dziwo, dosyć szybko udało znaleźć się chętnych – powiedział Rafał Piotrowski z TAURON WŁÓKNIARZA Częstochowa.

Znane są już pierwsze nazwiska zawodników, którzy wezmą udział w tegorocznej edycji Gali Lodowej. Wśród nich znajduje się junior częstochowskiego zespołu, Szymon Ludwiczak, który ponownie zapowiedział walkę o miejsce w składzie swojej drużyny w rozgrywkach PGE Ekstraligi 2024. Kto na tę chwilę 23 lutego pojeździ jeszcze na tafli lodowej w Częstochowie?

Lista startowa jest już praktycznie kompletna, ale opublikujemy ją dopiero po pierwszych treningach. Kilku byłych zawodników chce się pościgać na naszej Gali Lodowej, ale najpierw chcą oni przypomnieć sobie, jak to wszystko wyglądało. W tym gronie jest m.in. Mateusz Kowalczyk, czyli wychowanek Włókniarza, który w przeszłości bardzo dobrze radził sobie na lodowych taflach. Jeśli chodzi o skład zawodów, to na ten moment mamy potwierdzone takie nazwiska jak chociażby: Szymon Ludwiczak, Marcin Sekula, Wojciech Lisiecki, Marcel Kajzer, Richard Geyer, czy też Ronny Weis. Warto zwrócić uwagę chociażby na dwójkę Niemców, którzy ze sobą przywiozą m.in. maszynę startową, zielone światło i system lamp wykluczeń. To na pewno sprawi, że zmagania organizowane przez nas będą wyglądały profesjonalnie. – wyjaśnił przedstawiciel klubu z Częstochowy.

W trakcie imprezy, oprócz rywalizacji między uczestnikami turnieju, zaplanowany jest szereg innych atrakcji, jak choćby pokaz jazdy Pitbike. – W przerwach między wyścigami na pewno na tafli częstochowskiego lodowiska prezentować będą się młodzi chłopcy z Niemiec, którzy ścigać będą się na motocyklach typu Pitbike. Oprócz nich pojawi się też nasz miniżużlowiec – Marcel Woźniak. Obecnie pracujemy także nad zapewnieniem innych atrakcji, które wypełnią naszym kibicom czas spędzony na lodowisku – dodał pracownik TAURON WŁÓKNIARZA.

Być może w przyszłości doczekamy się następnych edycji turniejów w speedway’u na lodzie w „Świętym Mieście”. – Jeśli tylko będzie zainteresowanie ze strony kibiców i chęć startów w takich imprezach ze strony żużlowców, to na pewno będziemy kontynuować ten projekt również w kolejnych latach – zakończył Rafał Piotrowski.

Po raz ostatni Galę Lodową w Częstochowie rozegrano 28 stycznia 2017 roku. Wówczas najlepszy okazał się Michał Gruchalski. Podium uzupełnili Mateusz Kowalczyk, a także Hubert Łęgowik.

Norbert Giżyński