Zawodnicy leszczyńskiej FOGO UNII wykorzystali sprzyjającą aurę i wyjechali na domowy tor po przerwie zimowej. Żużlowcy chwalili stan domowej nawierzchni.
Radości po wyjeździe na domowy tor nie krył Janusz Kołodziej, dla którego ten sezon będzie dwunastym z Bykiem na plastronie:
– Wydawało się, że będzie chłodno, ale pogoda była idealna. Trener Rafał Okoniewski i nasz toromistrz wykonali świetną pracę z torem, który wydawało się, że będzie bardzo przyczepny, a był wręcz bajeczny i część zawodników chciałaby mieć taką nawierzchnię na co dzień – powiedział popularny Koldi.
Zadowolony z pierwszych testów leszczyńskiego owalu był także Piotr Pawlicki:
– Kiedy wsiadasz na motor po takiej przerwie to czujesz ogromną radość. Za mną dwa treningi i rozpoczynamy pierwsze zapiski w zeszytach związane z ustawieniami sprzętu. Wszystko zweryfikują, jednak pierwsze turnieje, ale na prawdziwy sprawdzian przyjdzie czas dopiero, gdy wystartuje PGE Ekstraliga – powiedział wychowanek leszczyńskiego klubu.













