Jakub Miśkowiak bez wątpienia pokazał klasę, zajmując drugie miejsce w 52. Memoriale im. Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego – Speedway Silesia Cup 2026 w Częstochowie. W końcowej klasyfikacji turnieju wyżej od niego był jedynie Bartosz Zmarzlik. Miśkowiak, w rozmowie z ekstraliga.pl, przyznaje, że jeszcze sporo pracy zarówno przed nim samym, jak i KRONO-PLAST WŁÓKNIARZEM w kontekście odpowiedniego przygotowania do startu PGE Ekstraligi.
- Fantastyczny powrót Miśkowiaka na „stare śmieci”. Za sprawą 2. pozycji w częstochowskim Memoriale zadziwił chyba wszystkich.
- Kapitan KRONO-PLAST WŁÓKNIARZA Częstochowa poczynił znaczny progres w swojej jeździe. W niedzielne popołudnie nie przypominał tego zawodnika, który w sparingu w Krośnie z CELLFAST WILKAMI zdobył jedynie 3 punkty.
- Mam nadzieję, że zaskoczymy co niektórych, skazujących nas na spadek – powiedział zawodnik w kontekście nadchodzącej edycji PGE Ekstraligi.
- Obserwuj PGE Ekstraligę w mediach społecznościowych.
Norbert Giżyński (ekstraliga.pl): Właśnie powróciłeś do Częstochowy i to w udanym stylu. Uplasowałeś się bowiem na 2. miejscu w 52. Memoriale im. Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego. To chyba wymarzony powrót?
Jakub Miśkowiak (KRONO-PLAST WŁÓKNIARZ Częstochowa): Dokładnie. Cieszę się, że fajnie udało się w Częstochowie pojechać. Fajne zawody. Skoro jeszcze jest czas przed startem prawdziwego ścigania, chciałem jak najwięcej sprawdzić, przetestować, żeby już w meczach ligowych czuć się jak najpewniej i być jak najszybszym.

Wygląda na to, że przed tym turniejem wyciągnąłeś sporo wniosków po piątkowym sparingu w Krośnie, gdzie nie spisałeś się najlepiej. Można było odnieść wrażenie, że w niedzielę oglądaliśmy innego Jakuba Miśkowiaka.
To jest sport. W piątek nie byłem jeszcze „wjechany” na 100%, takowym się jest zazwyczaj w trakcie sezonu. Muszę jeszcze trochę pojeździć, aby się tak czuć. Na pierwszym sparingu można odczuć – po tak długiej przerwie – że wszystko jest takie dziwne dookoła. Pierwszy raz w zasadzie startowało się na poważnie spod taśmy. W każdym razie cały czas testujemy. W niedzielę korzystałem już z innych silników. Mam nadzieję, że wszystko zmierza w dobrą stronę i w pierwszym meczu ligowym będę bardzo szybki.
Przed Wami kolejne sparingi – najbliższy odbędzie się we wtorek (24 marca), kiedy pojedziecie u siebie z BETARD SPARTĄ Wrocław. Widać, że cały czas pracujecie, aby już teraz prezentować się jak najlepiej i odpowiednio dobrze wejść w zmagania PGE Ekstraligi.
Zgadza się. Obecny okres chcemy jak najmocniej przepracować przed spotkaniami ligowymi. Trzeba cały czas pracować, aby mieć jak najwięcej sił, sprawdzić wszystkie silniki i wybrać te najlepsze jednostki.

Niedawno rozmawiałem z prezesem KRONO-PLAST WŁÓKNIARZA, Jakubem Michalskim. Mówił on, że atmosfera w zespole jest wręcz wspaniała. Ty jako kapitan drużyny z pewnością to potwierdzisz?
Tutaj zawsze była fajna atmosfera. Świetni są ludzie w Częstochowie zarówno na stadionie, jak i w samym mieście. Zawsze świetnie się tutaj czułem.
Czego życzy sobie Jakub Miśkowiak odnośnie sezonu 2026?
Myślę, że do tego należy zaliczyć dobrą jazdę zarówno moją, jak i całej drużyny. Mam nadzieję, że zaskoczymy co niektórych, skazujących nas na spadek.
Norbert Giżyński













