Sezon 2026 będzie wyjątkowym dla całej METALKAS 2. Ekstraligi. Wśród kilkudziesięciu żużlowców drugiego poziomu rozgrywkowego w Polsce znajdzie się łącznie aż pięć tytułów Indywidualnych Mistrzostw Świata. Jak do tego doszło, że Tai Woffinden, Jason Doyle i Chris Holder po latach opuścili szeregi PGE Ekstraligi?
Pierwszym żużlowcem z całej trójki, który po wieloletniej obecności w najlepszej żużlowej lidze świata zszedł do METALKAS 2. Ekstraligi jest Chris Holder. Australijczyk żużlową przygodę w Polsce rozpoczął w 2007 roku we Wrocławiu, po czym przeniósł się do PRES GRUPY DEWELOPERSKIEJ Torunia, dla którego poświęcił niemal całą swoją karierę. Indywidualny Mistrz Świata z 2012 roku spędził w tym klubie aż czternaście sezonów, a jego krótka rozłąka z PGE Ekstraligą nastąpiła szybciej niż samym Toruniem. Krótka, ponieważ w roku, w którym Holder ścigał się ligę niżej, dołączył jednocześnie na zasadzie „gościa” do wspomnianej już i jeżdżącej wciąż w elicie BETARD SPARTY Wrocław.
Po szybkim awansie klubu z Torunia i późniejszym utrzymaniu w PGE Ekstralidze, żużlowiec po raz pierwszy od 2008 roku na dobre zmienił pracodawcę. Nim została MOONFIN MALESA Ostrów Wlkp. Tam Holder spędził zaledwie rok, po czym po jego usługi zgłosiła się FOGO UNIA. Sezon 2023 w Lesznie był dla niego najgorszym w całej swojej karierze. Australijczyk ze względu na kontuzję wystąpił w ośmiu meczach, w których zdołał uzyskać średnią na poziomie 1.241 pkt/bieg. Konsekwencją słabych wyników był pierwszy powrót do Ostrowa, jednak tym razem już w METALKAS 2. Ekstralidze.
Dla Holdera miał to być impuls do odbudowy formy. W 2024 roku został sklasyfikowany jako piąty zawodnik zaplecza PGE Ekstraligi. Wówczas wraz z zespołem, którego był liderem wygrał całą rundę zasadniczą, jednak do finału rozgrywek nie awansował. Zrobił to natomiast INNPRO ROW. Rybniczanie szukając wzmocnień zgłosili się po Holdera, dzięki czemu mógł on po jednym sezonie absencji wrócić do jazdy wśród najlepszych. Rok w Rybniku przypominał niestety ten spędzony w Lesznie. Nieregularna forma oraz walka o skład przyczyniła się do zajęcia dopiero 40. miejsca w klasyfikacji średnich biegopunktowych. INNPRO ROW spadł z PGE Ekstraligi, a Australijczyk kolejnego angażu w elicie nie znalazł. Nowym-starym klubem Chrisa Holdera na sezon 2026 po raz trzeci została więc MOONFIN MALESA Ostrów Wlkp.

Kolejnym żużlowcem ze złotem IMŚ w METALKAS 2. Ekstralidze jest Tai Woffinden, który spędzi w niej już drugi sezon, choć w rzeczywistości nie odjechał jeszcze ani jednego biegu poza PGE Ekstraligą od 2011 roku, gdy ścigał się jeszcze dla STARTU Gniezno. Po tym epizodzie przeniósł się do BETARD SPARTY Wrocław, gdzie spędził trzynaście sezonów, wygrywając niemal wszystko, co jest do wygrania zarówno indywidualnie, jak i drużynowo. Pożegnanie nastąpiło dopiero 2024 roku, mimo że kontrakt Woffindena był ważny jeszcze na kolejny sezon. Ostatnie jego starty dla Wrocławian, które złożyły się na końcową średnią 1.395 pkt/bieg, nie zaimponowały żadnemu klubowi w elicie, wobec czego ten zdecydował się na transfer do ZKS STALI Rzeszów.
Długo wyczekiwany debiut Woffindena w rzeszowskich barwach w METALKAS 2. Ekstralidze nigdy jednak nie nastąpił. Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu ligowego Brytyjczyk podczas sparingowego meczu w Krośnie uczestniczył w groźnym wypadku, po którym stawiano znak zapytania nie tylko przy jego startach w nadchodzącym sezonie, ale i całej karierze, Ostatecznie ZKS STAL Woffinden reprezentował jedynie w parku maszyn, pomagając kolegom z zespołu. Poza treningowymi kółkami we Wrocławiu, które nie przypadły do gustu kibicom z Rzeszowa, 35-latek o punkty w lidze w 2025 roku nie powalczył.
Następnym etapem w jego karierze będzie MOONFIN MALESA Ostrów Wlkp., gdzie obok Chrisa Holdera, Gleba Chugunova czy Frederika Jakobsena powalczy o awans do PGE Ekstraligi nie tylko dla drużyny, ale i samego siebie. Debiut Woffindena w ostrowskich barwach planowany jest 4 kwietnia i mecz z HUNTERS PSŻ-em Poznań. Będzie to pierwsze spotkanie Brytyjczyka w polskiej lidze od czerwca 2024 roku.

W ślady Chrisa Holdera i Taia Woffindena poszedł również Jason Doyle. Kolejny w tym zestawieniu Australijczyk opuścił PGE Ekstraligę po jedenastu sezonach, w ciągu których reprezentował sześć klubów. Przez ostatnie cztery lata Doyle zmieniał otoczenie co każdy sezon i nie zagrzał nigdzie miejsca na dłużej. W 2025 roku reprezentował barwy KRONO-PLAST WŁÓKNIARZA Częstochowa i dzięki pomocy drużyny utrzymał klub w PGE Ekstralidze. Sam jednak, mimo dobrych wyników postanowił z niej odejść. Rok 2025 zakończył na trzynastej pozycji w rankingu średnich biegupunktowych, co było jego najlepszym rezultatem od sezonu 2021. Chętnych na usługi 40-latka nie zabrakło, ale jedynie w METALKAS 2. Ekstralidze.
Warunki Doyle’a zdecydowały się spełnić dopiero CELLFAST WILKI, gdzie do dziś jest on dobrze wspominany, ze względu na wkład, jaki wniósł do zespołu w 2023 roku, kiedy Krośnianie walczyli o utrzymanie w PGE Ekstralidze. Australijczyk odłożył na bok własne ambicje i sezonie 2026 po raz pierwszy od dwunastu lat będzie walczył o awans do najlepszej żużlowej ligi świata. Oprócz Doyle’a do CELLFAST WILKÓW trafił m.in. Luke Becker czy Robert Chmiel. Czy to wystarczy, aby PGE Ekstraliga znów zawitała do Krosna?

Marcin Rusewicz













