Do inauguracji rozgrywek PGE Ekstraligi zostało już naprawdę niewiele czasu. Zawodnicy nie ukrywają, że nie mogą doczekać się startu najlepszej ligi świata, a kibice odliczają dni do pierwszego meczu. Hubert Jabłoński i Oskar Paluch, żużlowcy GEZET STALI, opowiedzieli o ostatnich przygotowaniach, planach na najbliższe dni i celach na początek sezonu.
- Hubert Jabłoński przekazał, że najważniejsze testy sprzętu ma już za sobą, a teraz koncentruje się przede wszystkim na poniedziałkowym sparingu i ostatnich przygotowaniach przed startem PGE Ekstraligi.
- Oskar Paluch przyznał, że czas przed pierwszym meczem wykorzystuje nie tylko na treningi żużlowe, ale także na pracę poza torem oraz budowanie jak najlepszej atmosfery w drużynie.
- Obaj zawodnicy zgodnie wskazują, że przed startem sezonu najważniejsze są zdrowie, odpowiednie przygotowanie sprzętu, spokojne wejście w rozgrywki i skuteczna walka o jak najwięcej punktów.
Hubert Jabłoński podkreśla, że końcówka przygotowań wygląda podobnie jak u każdego sportowca. Najważniejsze są trening, utrzymanie rytmu i sprawdzenie wszystkich detali przed pierwszym ligowym ściganiem. Młodzieżowiec przyznaje, że ważnym momentem był powrót na tor w Gorzowie. – Trenuję tak jak każdy inny sportowiec. Cieszę się, że udało się wyjechać na tor w Gorzowie – mówił żużlowiec.
Zawodnik zaznacza, że najważniejsze testy ma już za sobą i wie, jak zachowują się jego motocykle. Teraz skupia się przede wszystkim na poniedziałkowym sparingu. -Teraz skupiam się na poniedziałkowym sparingu z Zieloną Górą – podkreślił młodzieżowiec.
Po meczu kontrolnym przyjdzie czas na dalsze dopinanie szczegółów. Wtorek ma być dniem przeznaczonym głównie na przygotowanie sprzętu. – We wtorek mam dzień wolny i chcę przeznaczyć go na przygotowanie sprzętu. Później planuję wrócić na domowy tor, żeby wszystko jeszcze raz sprawdzić i dopiąć na 100, a nawet 120 procent – zaznaczył zawodnik.
W jego wypowiedziach nie zabrakło także odniesienia do kontaktu z kibicami. Spotkania z fanami traktuje jako ważny element budowania atmosfery przed sezonem. – To okazja, żeby być bliżej kibiców. Rozdajemy autografy, udzielamy wywiadów i możemy się z nimi spotkać, a to jest bardzo ważne – dodał żużlowiec. Na pytanie, czego można mu życzyć przed nadchodzącym sezonem, odpowiedział krótko i konkretnie. – Przede wszystkim zdrowia, jazdy bez kontuzji i jak największej liczby „trójek” – powiedział Hubert Jabłoński.
Równie mocno na początku sezonu skupia się Oskar Paluch. Młodzieżowiec przyznaje, że czas do sparingu wykorzystuje aktywnie. W planie są nie tylko treningi żużlowe, ale też zajęcia poza torem.
– Do poniedziałkowego sparingu mam jeszcze trochę czasu, więc staram się dobrze go wykorzystać. Trenuję na motocyklu, ale pracuję też poza torem, między innymi na rowerze – mówił żużlowiec.
Dla zawodnika ważna jest również integracja z drużyną. Wspólne spędzanie czasu przed sezonem ma pomóc w budowaniu relacji, które później mogą mieć znaczenie w lidze. – Przed sezonem bardzo ważna jest dla mnie integracja z drużyną i wspólne spędzanie czasu. Chcę mieć jak najlepszy kontakt z chłopakami i podejść do startów spokojnie, bez zbędnego stresu – podkreślił młodzieżowiec.
Cel sportowy formułuje jasno. Liczy na skuteczność i regularne wygrywanie biegów. – Chcę dojeżdżać do mety na pierwszym miejscu i zdobywać jak najwięcej „trójek”. Ważne jest dla mnie też to, żeby czerpać radość z jazdy i poprawiać starty, bo w żużlu mają one ogromne znaczenie – zaznaczył wychowanek GEZET STALI Gorzów. Nie mniej istotny jest dla niego sprzęt. W tym aspekcie żużlowiec nie ukrywa dużej pewności siebie. – Pod względem sprzętowym czuję się przygotowany w 200 procentach. Obecne treningi i pierwsze sparingi poświęcam głównie na testowanie i dopasowywanie sprzętu, bo to jest teraz dla mnie priorytet – powiedział Oskar Paluch. Wypowiedzi obu młodzieżowców pokazują, że końcówka przygotowań to przede wszystkim koncentracja na detalach. Sprzęt, spokój, odpowiedni rytm treningowy i dobre wejście w sezon — to właśnie na tych elementach skupiają się zawodnicy przed inauguracją PGE Ekstraligi.
Aleksandra Gucia













