Mariusz Staszewski przed rewanżowymi meczami fazy play-off i play-down. Na kogo stawia trener KRONO-PLAST WŁÓKNIARZA?

  • PGEE
  • Sonda
29.08. 07:59
Mariusz Staszewski przed rewanżowymi meczami fazy play-off i play-down. Na kogo stawia trener KRONO-PLAST WŁÓKNIARZA?

Fot. Patryk Kowalski

Po zainaugurowanej w ubiegłym tygodniu zarówno fazie play-off, jak i play-down przyszedł czas na rewanże. Do tej pory swoje spotkania wygrał KRONO-PLAST WŁÓKNIARZ Częstochowa, INNPRO ROW Rybnik, ORLEN OIL MOTOR Lublin oraz PRES GRUPA DEWELOPERSKA Toruń. Jak będzie tym razem? Ocenia Mariusz Staszewski.

  • Za nami wszystkie cztery spotkania fazy play-off i play-down. O tym kto pojedzie o utrzymanie dowiemy się już w tym tygodniu, a kto o medale – w przyszłym.
  • Na pewno nie jedziemy do Gorzowa po obronę sześciu punktów, tylko po zwycięstwo – powiedział przed rewanżem z GEZET STALĄ Mariusz Staszewski.
  • ORLEN OIL MOTOR jest już w finale, gdzie trafi na godnego przeciwnika – uważa szkoleniowiec o półfinałowej rywalizacji w PGE Ekstralidze.
  • Obserwuj PGE Ekstraligę w mediach społecznościowych

KRONO-PLAST WŁÓKNIARZ Częstochowa w drugim spotkaniu fazy play-down PGE Ekstraligi pokonał GEZET STAL Gorzów 48:42. Podopieczni Mariusza Staszewskiego mimo zwycięstwa mogą czuć pewien niedosyt, ponieważ do powtórki wyniku z rundy zasadniczej, kiedy wygrali aż 54:36, zabrakło bardzo wiele. Czy sześciopunktowa zaliczka przed rewanżem w Gorzowie satysfakcjonuje trenera KRONO-PLAST WŁÓKNIARZA? – Odpowiem na to pytanie w niedzielę po zawodach – mówi krótko Staszewski.

Mecz z GEZET STALĄ był jednym z lepszych w tym sezonie dla Wiktora Lamparta, który zdobył 8 punktów z dwoma bonusami. Nieco poniżej oczekiwań pojechał jednak Kacper Woryna czy Jason Doyle. Łącznie przywieźli oni dla drużyny 17 “oczek”. – Nie chcę już tego rozpamiętywać. Mecz się ułożył jak ułożył i to już jest historia. Myślami jesteśmy już w Gorzowie. Na pewno nie jedziemy tam po obronę sześciu punktów, tylko o zwycięstwo i taki mamy plan – zapowiada trener.

Fot. Patryk Kowalski

W meczu poprzedzającym starcie częstochowian, INNPRO ROW Rybnik podejmował zdecydowanie wyżej notowaną drużynę STELMET FALUBAZU Zielona Góra. Jak się jednak okazało, w pierwszej odsłonie tej rywalizacji w fazie play-down lepsi byli rybniczanie, wygrywając 46:44. Czy w rewanżu także postawią się rywalowi z Zielonej Góry na ich terenie? – Nikt nie jest bez szans, tym bardziej że INNPRO ROW odjechał tam w rundzie zasadniczej całkiem przyzwoite spotkanie. Na pewno zdecydowanym faworytem tego starcia jest STELMET FALUBAZ i jeśli przegraliby oni tę rywalizację, to byłaby to z pewnością duża niespodzianka – mówi Mariusz Staszewski,

W górnej czwórce tabeli PGE Ekstraligi działo się równie dużo. Najpierw ORLEN OIL MOTOR Lublin zwyciężył na wyjeździe pierwszy półfinał z BAYERSYSTEM GKM-em Grudziądz 47:43, mimo już sześciopunktowej straty do gospodarzy po sześciu wyścigach. Według częstochowskiego szkoleniowca, sprawa awansu do najważniejszego meczu w sezonie jest już rozstrzygnięta. – Uważam, że ORLEN OIL MOTOR jest już w finale. Wygrali oni w Grudziądzu i to dosyć zdecydowanie, więc myślę, że kwestia tego półfinału jest już zamknięta, a w finale na pewno trafią na godnego przeciwnika – twierdzi Staszewski. Kto tym przeciwnikiem będzie?

Na to pytanie odpowie rewanżowe starcie BETARD SPARTY Wrocław z PRES GRUPA DEWELOPERSKA Toruniem. W pierwszej odsłonie tej półfinałowej rywalizacji górą byli żużlowcy Piotra Barona, którzy wygrali aż 52:38, co także dla naszego rozmówcy było niemałą niespodzianką. – PRES GRUPA DEWELOPERSKA Toruń jest u siebie w tym roku niezwykle mocny, co nie podlega dyskusji, aczkolwiek myślałem, że BETARD SPARTA wywiezie stamtąd nieco więcej punktów. Myślę, że do finału awansuje jednak Toruń – zakończył Mariusz Staszewski.

Fot. Paweł Mruk

Marcin Rusewicz

newsletter

Polityce prywatności.
© Ekstraliga Żużlowa sp z o.o.
  • FIM
  • PZM
Nasze media społecznościowe
Pobierz oficjalną aplikację
Język
PL