Sezon 2025 był dla Emila Sajfutdinowa bardzo udany. Wspólnie z PRES GRUPĄ DEWELOPERSKĄ Toruń zdobył złoty medal PGE Ekstraligi, a już za miesiąc stanie do walki o zwycięstwo w IMME im. Zenona Plecha 2026. W rozmowie z ekstraliga.pl, opowiada o końcowej fazie przygotowań do sezonu.
Łukasz Rusiecki (ekstraliga.pl): Na początek zapytam na jakim etapie przygotowań do sezonu jesteś? Jak wiele dzieli cię od wyjazdu na żużlowy tor?
Emil Sajfutdinow (PRES GRUPA DEWELOPERSKA Toruń): Kiedy wyjedziemy na tor? Jeszcze nie wiemy, ze względu na pogodę, która była, jest obecnie i nie wiadomo jaka będzie za jakiś czas. Obecnie kontynuujemy nasze przygotowania i nie myślimy jeszcze o wyjeździe na tor, ale gdy wrócimy będziemy planować pierwszy wyjazd na tor.

Ćwiczysz sprawdzonym trybem, czy może w przygotowaniach fizycznych znalazło się miejsce na jakiekolwiek zmiany bądź udoskonalenia jednostek treningowych?
Cały czas staram się udoskonalać przygotowania fizyczne, ale mniej więcej baza jest taka sama i nie dokonuję drastycznych zmian w ćwiczeniach.
Wiem, że zwykle sporo trenujesz na motocrossie, ale kiedyś zdarzało ci się także jeździć na motocyklu, który miał w oponach kolce i był przystosowane do jazdy w śnieżnych, lodowych warunkach. Czy nadal trenujesz w ten sposób czy może tego typu przygotowania odeszły w zapomnienie?
Tak, bardzo lubię jeździć na motocrossie. Kiedyś zimą jeździłem w Rosji na lodzie na motocyklu crossowym z kolcami. Obecnie preferuję, jednak wyjazdy do Hiszpanii i kontynuować tam treningi na crossie. Jeździłem także na flat tracku i staram się próbować różnych możliwości, ale robię to z głową.
28 marca odbędzie się IMME im. Zenona Plecha w Łodzi. Ty wygrałeś pierwszą edycję tego turnieju w 2014 roku na torze w Tarnowie z kompletem punktów. Co pamiętasz z tych zawodów?
Na pewno był to bardzo dobry turniej w moim wykonaniu, bo wygrałem wszystkie biegi i całą imprezę otwierającą sezon. Jechałem na te zawody przetestować jeden z silników, który bardzo dobrze zadziałał. Każdego roku, gdy mam okazję uczestniczyć w takich zawodach, staram się wypaść, jak najlepiej, ale nie zawsze wychodzi mi tak, jak w 2014 roku.
Wiadomo, że nie startujesz w SGP, a w IMME stawka zawodników jest bardzo wysoka. Czy dzięki temu masz większą motywację zestawiając swoją dyspozycje z najlepszymi zawodnikami w PGE Ekstralidze i ten turniej jest twoim punktem odniesienia, w jakim miejscu jesteś?
Do takich turniejów podchodzę bardziej, jak do testowania sprzętu, bo to zazwyczaj początek sezonu i ja muszę wtedy wybrać najlepsze jednostki, które powinny mi służyć przez resztę sezonu. Fajnie, że jest w takich turniejach okazja do sprawdzenia się z najlepszymi zawodnikami, a jeśli uda się z nimi wygrywać, to tym bardziej będzie to dla mnie na plus.

Czy według ciebie to dobrze, że takie imprezy odbywają się na początku sezonu, czy może wolałbyś w nich uczestniczyć będąc bardziej wjechanym w sezon?
Wiadomo, że każdy może szukać wymówek, gdy mu nie wyjdzie, bo jest niewystarczająco rozjechany i ma na swoim koncie najechane zbyt mało okrążeń. Data jest znana dużo wcześniej i trzeba się do tego dostosować. Ja zawsze staram się czuć dobrze już na pierwszym treningu i nie ma dla mnie znaczenia czy to pierwsze, czy kolejne zawody. Podejście do tematu mam spokojne i kluczowe jest dla mnie sprawdzenie wszystkiego na pierwszych treningach oraz zweryfikowanie, w którym miejscu jesteśmy wspólnie z całym teamem.

Jak ty się czujesz na łódzkim torze i co według ciebie jest kluczowe, by tam wygrywać?
Trudno powiedzieć, bo jeździmy tam bardzo rzadko, a ja ścigałem się tam zaledwie dwa razy. Ja nie zwracam uwagi na tor i warunki tylko przyjeżdżam i staram się dostosować, do tego, co zastałem danego dnia. Moim celem jest prawidłowe odczytanie warunków i odpowiednie naszym zdaniem ustawienie sprzętu do tego toru, a następnie podjechanie pod taśmę i ściganie się.
Wiadomo, że trudniej jest bronić złotego medalu w PGE Ekstralidze niż zdetronizować mistrza. Co będzie według ciebie najważniejsze broniąc złota? Czy to będzie atut własnego toru, który dawał wam ogromna przewagę w meczach u siebie?
Mam respekt do każdego zespołu, który rywalizuje w PGE Ekstralidze. Z pewnością, to będzie ciężki sezon, podobnie jak miniony. Musimy zbudować dobrą atmosferę w zespole i po pierwsze awansować do fazy play-off, a następnie rozpocząć walkę od zera i wejść do finału. Wiem, że nie będzie nam łatwo, ale jestem pewien, że mamy bardzo mocną drużynę i byłoby fajnie, gdyby udało nam się obronić mistrzostwo i udowodnić przede wszystkim sobie, że stać nas na to.

Drużyna zostaje praktycznie taka sama, ale do zestawienia dołącza Norick Bloedorn. Czy według ciebie ten zawodnik będzie w stanie godnie zastąpić Jana Kvecha?
Nie wiem na ile będzie w stanie wejść w buty Jana, ale Norick jest również bardzo doświadczonym żużlowcem. Jeśli nie będzie sobie radził, to na pewno mu pomożemy wejść na odpowiednie tory, tak by on także pomagał nam punktowo i dorzucał cenne zdobycze do dorobku drużyny.
Łukasz Rusiecki













