Za H.SKRZYDLEWSKA ORŁEM Łódź coroczny obóz przygotowawczy. Swoimi odczuciami po wspólnych treningach i integracji w rozmowie z ekstraliga.pl podzielił się Marcin Nowak. 30-latek podkreślił co może być mocnym punktem łodzian. Nie zabrakło tematu wielkich imprez jakie w Łodzi będą miały miejsce.
- Sezon 2026 w Łodzi zapowiada się gorąco, oprócz zmagań ligowych Moto Arena Łódź będzie gospodarzem IMME oraz rundy Speedway Grand Prix.
- Marcin Nowak wraca do Łodzi z ambitnymi celami, jednak kluczowa dla niego będzie równa postawa całej drużyny.
- – Wolałbym, żeby każdy z nas prezentował równą formę, bo wtedy dużo łatwiej będzie nam wygrywać mecze – powiedział nam Nowak.
- Obserwuj nasze oficjalne profile w mediach społecznościowych
Łodzianie przed sezonem 2026 spotkali się na corocznym obozie przygotowawczym. W centrum Polski stawił się niemalże cały, odmieniony skład, który do dyspozycji będzie miał Maciej Jąder. Bez dwóch zdań jednym z wyróżniających się w nim nazwisk jest Marcin Nowak, który po trzech latach spędzonych w TEXOM STALI Rzeszów, wraca na dobrze znany sobie grunt. Czołowy krajowy zawodnik METALKAS 2. Ekstraligi nie krył, że kluczowa dla łódzkiej drużyny będzie postawa na domowym torze.
Grzegorz Adamczyk (ekstraliga.pl): Za wami kilkudniowy obóz przygotowawczy. Jakie są twoje wrażenia? Już teraz udało wam się zbudować dobrego ducha drużyny?
Marcin Nowak (H.SKRZYDLEWSKA ORZEŁ Łódź): Myślę, że tak. Wszyscy praktycznie od razu złapaliśmy wspólny język. Przy grze w piłkę nożną czy squasha była super zabawa, a do tego udało nam się solidnie potrenować we wspólnym gronie.
Na takich zgrupowaniach często zapadają pierwsze decyzje. Wybraliście już może kapitana?
To prawda, a w rzeczy samej kapitan został przez nas wybrany. Nie zostało to, jednak jeszcze publicznie powiedziane, więc nie mogę nic więcej zdradzić.
Do początku sezonu coraz bliżej, do pierwszych jazd tym bardziej. Jak oceniasz swoje przygotowanie do sezonu? Jest coś jeszcze do poprawy?
Luty to zawsze okres, gdzie już schodzimy z obrotów. Zamiast wydolności, skupiamy się bardziej na szybkości, czasie reakcji i mobilności. Forma została już tak naprawdę zbudowana w poprzednich miesiącach, także śmiało mogę powiedzieć, że jestem gotowy.
Po trzech latach wracasz do Łodzi, co czujesz znowu mogąc rywalizować w barwach H.SKRZYDLEWSKA ORŁA?
Ciężko na ten temat powiedzieć wiele, bo sezon się jeszcze nie rozpoczął, ale jestem szczęśliwy, że dane mi jest reprezentować ponownie barwy H.SKRZYDLEWSKA ORŁA. Uwielbiam łódzki owal, stąd decyzja o powrocie była prosta.
W wywiadach zawsze podkreślasz, że o celach dokładnie mówić nie chcesz, ale jak przypuszczam bycie liderem ekipy chodzi Ci po głowie?
Na pewno, gdzieś takie myśli się przewijają, zresztą jak każdemu sportowcowi z ambicjami. Jednak gdybym miał wybierać, to wolałbym, żeby każdy z nas prezentował równą formę, bo wtedy dużo łatwiej będzie nam wygrywać mecze.
Wielu skazuje was na walkę o utrzymanie, jednak znajdą się głosy mówiące o H.SKRZYDLEWSKA ORLE jako o czarnym koniu rozgrywek. Co według ciebie jest realnym scenariuszem? Na co was stać?
Niestety nie mam zbyt wiele czasu, żeby czytać opinie ekspertów. Plan jest prosty, wygrywać mecze u siebie i łapać punkty bonusowe na wyjeździe. Jeżeli uda nam się te założenia realizować, to wtedy mamy realne szanse na awans do fazy play-off, a tam wszystko zacznie się od zera.
Jakbyś miał opisać mocne strony nowej drużyny z Łodzi, co byś wymienił? Dysponować będziecie wszak ekstraligową parą juniorów, a Ty z Oliverem Berntzonem to sprawdzone punkty na poziomie METALKAS 2. Ekstraligi, dodatkowo Villads Nagel czy Zach Cook mogą być prawdziwymi motorami napędowymi zespołu.
Przede wszystkim mocną stroną naszej drużyny, może być nasz domowy tor. Owal w Łodzi jest bardzo techniczny i przy odpowiednim przygotowaniu, o co jestem spokojny, gdy na pokładzie jest Shaza, który wrócił do nas po przerwie. Możemy być trudnym rywalem nawet dla drużyn, które jadą o awans do PGE Ekstraligi.
W Łodzi oprócz rozgrywek ligowych dojdzie do dwóch wielkich imprez – IMME oraz rundy SGP. Czy takie wydarzenia twoim zdaniem mogą zapoczątkować bum na czarny sport w mieście włókniarzy?
IMME co roku przyciąga masę fanów, co jasno pokazuje, że w Łodzi jest głód na wielki żużel. Po rozpoczęciu sprzedaży biletów na rundę Speedway Grand Prix, domyślam się, że będziemy świadkami kompletu widzów na trybunach. Bardzo bym chciał, żeby ten scenariusz się ziścił, a przy okazji część fanów, która zawita na nasz stadion podczas tych imprez, przyszła także na nasze mecze ligowe. Gorąco do tego was zachęcam.
W ostatniej edycji IMME szansę startu otrzymał Robert Chmiel. Po cichu liczysz, że to właśnie Ty pojedziesz z dziką kartą?
Nie myślę, o tym w takich kategoriach. To jest decyzja, na którą nie mam wpływu. Takowy mam chociażby na to, jak będę przygotowany do sezonu i na tym skupiam się najbardziej.
Grzegorz Adamczyk













